3 BIEGUN

Już miesiąc trwa wędrówka Marka Kamińskiego w stronę 3 Bieguna


kaliningradDziś (16 kwietnia) minął miesiąc odkąd Marek Kamiński rozpoczął swoje Camino. W trakcie tych dni wziął udział w 15 zorganizowanych spotkaniach i setce spontanicznych spotkań na trasie. Podczas swej drogi pisarz promuje autorską metodę Biegun, którą opisał w książce „Odkryj, że biegun nosisz w sobie”.

Wszystko zaczęło się w Rosji. Marek Kamiński 16 marca przyjechał do Kaliningradu, by wygłosić dwa wykłady – pierwszy na Uniwersytecie Kanta, a kolejny w Parafii św. Adalberta. Następnego dnia o świcie wyruszył (żegnany przez grupę mieszkańców) spod grobu Kanta. W ten sposób rozpoczął wędrówkę od bieguna rozumu do bieguna wiary, który symbolizuje grób św. Jakuba w Santiago de Compostela.

W Rosji Marek Kamiński spotkał gościnnych i sympatycznych ludzi. Towarzyszył mu reżyser filmu „Pielgrzym” – Jan Czarlewski. Choć obaj meżczyźni spędzili tylko jedną noc w Rosji (17 marca wkroczyli do Polski) zapamiętali tę wizytę w Obwodzie Kaliningradzkim. – Byłem pod wrażeniem  ogromnej sympatii Rosjan. Wtedy dopiero wchodziliśmy w tę drogę. Dużo się działo – wspomina młody reżyser.

Jeszcze więcej działo się w Polsce. Pielgrzym wziął udział w 15 spotkaniach z mieszkańcami, w tym 3 w zakładach karnych oraz oczywiście w setce spontanicznych spotkań na trasie. Wiele osób przemierzało dziesiątki – jeśli nie setki kilometrów – by przejść choć kawałek trasy z Markiem Kamińskim. Podczas licznych spotkań polarnik opowiadał o swoich dotychczasowych wyprawach, a także o metodzie Biegun – autorskim programie osiągania wyznaczonych celów. Podkreślał także cel charytaywny projektu 3 Biegun – zbiórkę funduszy na Europejskie Obozy Zdobywców Biegunów.

L1000749Zainteresowanie projektem zaskoczyło samych organizatorów – Fundację Marka Kamińskiego – w tym koordynatorkę 3 Bieguna Annę Mikians: W czasie organizacji projektu 3 Biegun odezwało się do nas kilka miejscowości. Przed wyprawą zaplanowaliśmy 4 spotkania w miastach i 3 w więzieniach. Jednak w trakcie podróży okazało się, że praktycznie w każdym mieście Marek Kamiński jest zapraszany i goszczony przez Urzędy Miasta, kościoły, szkoły oraz osoby prywatne. Dzwonią do nas osoby chcące spotkać pielgrzyma na trasie i przyłączyć się choć na kilka kilometrów albo zaproponować poczęstunek „w biegu”. Zdecydowanie nie spodziewaliśmy się tak dużej chęci ze strony mieszkańców miast, by spontanicznie organizować się w ostatniej chwili i zapraszać piechura do siebie, nawet późno w nocy.

Po przemierzeniu Pomorskiej Drogi św. Jakuba 5 kwietnia Marek Kamiński wkroczył do Niemiec. Po drodze spotkał wielu sympatycznych i otwartych ludzi, którzy często pytali go o cel jego wędrówki. Odwiedził pełen historii Berlin, który pozostanie w pamięci podczas całej drogi do Hiszpanii: W Berlinie dotknąłem symbolicznie Zagłady, której pamięci poświęcony jest labirynt prostopadłościanów przy bramie Brandenburskiej. Przeszedłem… a raczej błądziłem po nim przez dłuższy czas. Myślę, że jeszcze nieraz myśl o Shoah wróci do mnie w drodze do Santiago, ponieważ jest to część historii całej Europy.

naumburgPielgrzym odwiedził także Lipsk, niezwykle przypominający polskie pokomunistyczne miasta. 15 kwietnia opuścił Naumburg, który wywarł na nim ogromne wrażenie: Mieszkałem w Niemczech 2 lata, więc ten kraj nie jest dla mnie nową bajką. Jednak nigdy nie widziałem miejsca takiego jak Naumburg. Wyjątkowa architektura wraz z rodzącą się do życia naturą tworzy niesamowity klimat.

 

Pielgrzym przeszedł ponad 1000 km, przed nim jeszcze wędrówka szlakiem św. Jakuba w Belgii, Francji i Hiszpanii. Nie tylko kroki Marka Kamińskiego mają są warte policzenia. Wasze kroki tez mają znaczenie – mogą pomóc spełnić marzenia podopiecznym Fundacji Marka Kamińskiego.

KUP KROKI I POMÓŻ ZORGANIZOWAĆ EUROPEJSKIE OBOZY ZDOBYWCÓW BIEGUNÓW


Projekt 3 Biegun w liczbach

infowyprawa_2 infozbiorka_2 infokurs_2

Tagi: , ,

Comments

comments