3 BIEGUN

Dym na horyzoncie

W drodze do Blois gdzieś na horyzoncie pojawił się snop białego dymu. Podczas dalszej drogi w dół rzeki stawał się coraz bardziej tajemniczy i intrygujący. Po dłuższym marszu okazało się, że dolina Loary znana jest nie tylko z malowniczego krajobrazu i starych zamków. Śnieżnobiały dym był uciekającą parą wodną z niedalekiej elektrowni jądrowej, zbudowanej tuż nad rzeką. Tak to właśnie we Francji tradycja przeplata się z nowoczesnością, z jednej strony spokojny bieg rzeki, z  drugiej małe kamieniczki i stare kościoły, a pomiędzy nimi nagle, niespodziewanie wyrastają betonowe kominy wież chłodniczych.

Udało się dotrzeć do Blois. W planach na dzisiaj Amboise. A co dalej? Czas pokaże.

 

Sur le chemin à Blois, quelque part à l’horizon semblait une gerbe de fumée blanche. Bien que plus loin sur la route qui descend la rivière devient plus mystérieux et intrigant. Après une longue marche, il est avéré que la vallée de la Loire est connue seulement pas pour son paysage pittoresque et de vieux châteaux. La fumée de couleur de neige fuyait vapeur de centrale nucléaire proche, construit à côté de la rivière. Donc, en France, la tradition est entrelacée avec la modernité. D’un côté un fil calme de la rivière, d’autre les petites maisons et vieilles églises et entre elles, tout à coup, de façon inattendue croître cheminées en béton des tours de refroidissement.

Tagi: , , ,

Comments

comments